Soroker (ibid.) interpretuje otrzymane wyniki w kategoriach funkcjonowania reakcji orientacyjnej (RO). Według Heilmana i Valensteina (1978), jest to niespecyficzna reakcja wymagająca zaangażowania wielu procesów specyficznych (np. pamięci, percepcji, motywacji, kontroli ruchowej) i poprzedzająca specyficzną aktywność organizmu. Ujęcie to zakłada istnienie ponadmodalnego procesora zdolnego do skupiania uwagi na wielu wejściach sensorycznych. Oznacza to, że chociaż systemy wzrokowy, słuchowy, czuciowy i ruchowy tworzą odrębne sieci przetwarzania, to możliwe jest przełamanie izolacji tych systemów za pomocą trwałych połączeń w systemie ponadmodalnym, typu RO. System ten składa się przynajmniej z dwóch neuronalnych podsystemów:

1)    wyznaczającego przestrzenną lokalizację bodźców (podsystem „gdzie”) i

2)    określającego charakter (identyfikację) bodźców (podsystem „co”). Stosując te kategorie do opisu nieuwagi słuchowej, można uznać, że jest ona zakłóceniem w analizie informacji typu „gdzie”, a zakłócenie to wskazuje na trudności w przetwarzaniu informacji kontekstowych o koordynatach wzrokowych pochodzących z prawej półkuli i przesyłanych do lewego ucha. W tym przypadku zachowana zostaje analiza informacji typu „co” w lewej półkuli. Zgodnie z modelem RO efekt brzuchomówcy zwiększa poprawność identyfikacji sylab, ale jednocześnie dostarcza błędnych informacji o lokalizacji źródła dźwięków.

Separacja systemu przetwarzania „gdzie” i „co” ma nie tylko charakter funkcjonalny, ale i strukturalny (system przedczołowy przetwarza informacje „gdzie”, system skroniowo-ciemieniowy informacje „co”). Funkcjonalna i anatomiczna separacja przetwarzania „skoncentrowanego na przedmiocie” versus „penetrowanie przestrzeni” może stanowić podstawę do wystąpienia pojawienia się złudzenia brzuchomówcy. Przy prezentowaniu milczącego mówcy uaktywnia się system kodujący cechy obiektów, czyli system identyfikujący „co”, ale poprzednio zarejestrowana informacja „gdzie” lokuje błędnie źródło dźwięku.

Złudzenie brzuchomówcy w warunkach obecności „milczącego mówcy” polega na wywołaniu aktywności wyspecjalizowanego wzrokowego systemu skupionego na analizie cech obiektu, co ułatwia percepcję bodźców słuchowych z pomijanej przestrzeni. Wnioskowanie o źródle bodźca słuchowego jest błędne, ale pomaga dostrzec poprawnie uprzednio ignorowane bodźce. Fakt, że dźwięki sylab pozostają poza świadomością aż do pojawienia się obiektu wzrokowego, który potencjalnie może stać się źródłem dźwięków, skłania do przemyślenia, czy świadomość nie jest produktem swoistej konfiguracji „mapy” wzrokowo-słuchowej (Soroker, 1995, s. 252).

Advertisements